Kospi wstrzymał handel po przecenie spółek AI. Azja traci po czwartku na Wall Street
Po czwartkowej wyprzedaży na Wall Street spadki spółek technologicznych objęły Tokio i Seul, gdzie indeks Kospi zawiesił obrót na 20 minut. Rządy Korei Południowej i Tajwanu sięgnęły po działania stabilizujące rynek.
Wyprzedaż akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją, która w czwartek przetoczyła się przez Wall Street, w piątek dotarła do Azji. Według serwisów Puls Biznesu i Bankier.pl najmocniej ucierpiały giełdy w Seulu i Tokio, gdzie część indeksów weszła w techniczną bessę.
Bezpośrednią przyczyną była sesja w Nowym Jorku. Jak podaje Bankier.pl, technologiczny Nasdaq100 stracił w czwartek 5,5 proc., a według Business Insider Polska indeks Nasdaq 100 oficjalnie wszedł w fazę korekty. Inwestorzy wiązali to ze zwycięstwem Demokratów w wyborach połówkowych do Kongresu USA i obawami o przyszłe regulacje dotyczące AI oraz centrów danych.
Seul: zawieszony handel i interwencja rządu
Najmocniej uderzyło w Koreę Południową. Na początku sesji indeks Kospi spadł o ponad 8 proc., do 4911,28 pkt, i na 20 minut zawieszono obrót akcjami i instrumentami pochodnymi. Jak podaje Puls Biznesu, później indeks odrobił część strat i tracił 3,9 proc. Bankier.pl podaje z kolei, że ostatecznie spadł o 6,02 proc., a największe spadki zanotowały akcje SK Hynix i Samsung Electronics. Źródła różnie podają skalę spadków tych spółek, więc warto traktować te liczby ostrożnie.
Rząd w Seulu zareagował. Według Bankier.pl minister finansów Lee Hyoung-il zapowiedział tymczasowe złagodzenie wymogów depozytowych dla inwestorów korzystających z dźwigni, aby ograniczyć lawinę przymusowych likwidacji. Business Insider Polska dodaje, że władze były gotowe podjąć dalsze kroki, by ograniczyć zmienność.
Tokio i Tajwan
Japoński Nikkei 225 spadł w piątek o 7,1 proc., do 56 745,81 pkt, co według Puls Biznesu oznacza spadek o 20 proc. od czerwcowego szczytu. Indeks Topix stracił 6,5 proc. Tajwański TAIEX otworzył się przeceną przekraczającą 8 proc., a jak podaje Bankier.pl, ministerstwo finansów interweniowało telefonicznie w państwowych bankach. Hongkong i Chiny kontynentalne zanotowały wyraźnie łagodniejsze spadki.
Co to oznacza dla GPW i inwestorów
Na warszawskim parkiecie WIG20 otworzył sesję spadkiem o około 1,5 proc., a później nieco odrobił stratę. Puls Biznesu zwraca uwagę, że polski rynek ma w tej grupie głównie dystrybutorów sprzętu IT, takich jak Asbis, którego kurs spadł najmocniej od 5 lat, oraz NTT System. Część analityków uważa, że obecna przecena jest korektą przeszacowanych wycen, a nie załamaniem gospodarki. Charu Chanana z Saxo pisze, że rynek dostosowuje oczekiwania na przyszłość, a nie reaguje na nagły spadek bieżącego popytu.
Dla inwestorów oznacza to wzrost zmienności i ucieczkę w bezpieczniejsze aktywa. Puls Biznesu informuje, że rentowność chińskich obligacji 10-letnich spadła do rekordowo niskiego poziomu, a ropa i dolar drożały. Złoto w piątek spadło o ponad 1 proc. Dla firm działających w łańcuchu dostaw dla centrów danych kluczowe będzie to, czy obawy o regulacje w USA przełożą się na realne wstrzymanie inwestycji.