Ecco chce zwolnić ponad 2400 osób. Zamknie dwie fabryki i około 60 sklepów
Duński producent obuwia Ecco planuje zwolnić ponad 2400 osób i zamknąć dwie fabryki oraz około 60 sklepów. W tym samym czasie w Kobylnicy na Pomorzu kończy działalność fabryka mebli Maripol, a bez pracy zostanie 259 osób.
Duńska firma obuwnicza Ecco szykuje kolejną dużą restrukturyzację. Jak podaje portal PulsHR, powołując się na Puls Biznesu, spółka chce zwolnić ponad 2400 pracowników, zamknąć dwa zakłady produkcyjne i około 60 sklepów. Równolegle w Polsce trwa likwidacja fabryki mebli Maripol, której zwolnienia dotkną 259 osób.
Fabryki w Portugalii i Wietnamie, zwolnienia w strukturach
Według doniesień Ecco chce zamknąć fabrykę w Portugalii, w której pracuje około 650 osób, oraz zakład w Wietnamie zatrudniający około 1400 osób. Do tego dochodzi redukcja około 400 etatów w strukturach firmy na świecie, w tym około 80 w Danii. Spółka ma osiągnąć dzięki zamknięciu fabryk oszczędności rzędu 80 mln euro rocznie.
Powodem są straty. Jak wynika z przekazanych danych, Ecco straciło w 2024 roku 37,5 mln euro, a w 2025 roku 24,1 mln euro. Najtrudniejsza sytuacja ma być na rynku amerykańskim, gdzie sprzedaż wyraźnie spadła. Firma zapowiada, że część pieniędzy przeznaczy na marketing, sprzedaż internetową i hurtową oraz uproszczenie kolekcji.
Nie wiadomo jeszcze, które sklepy znajdą się na liście do zamknięcia. Nie podano też, czy zmiany obejmą polskie placówki Ecco i zatrudnionych w nich ludzi.
Maripol: 259 miejsc pracy w Kobylnicy
Osobny komunikat dotyczy fabryki mebli Maripol w Kobylnicy na Pomorzu. Do Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku wpłynęło zawiadomienie o zwolnieniach grupowych związanych z zamknięciem zakładu. Według informacji przekazanych przez firmę wśród 259 osób, które stracą pracę, jest 211 pracowników fizycznych, 28 pracowników umysłowych i 20 uczniów.
Rzecznik słupskiego urzędu Marcin Horbowy zwraca uwagę, że część osób może mieć problem ze znalezieniem zajęcia, zwłaszcza w branży meblarskiej. Jak mówi, nie wszyscy zatrudnieni, którzy całe życie pracowali przy meblach, łatwo przejdą do innych sektorów. Urząd zapowiada wsparcie, w tym szkolenia, ale według Polskiego Radia Koszalin ruszy ono dopiero od stycznia, bo dostępne środki na ten cel się wyczerpały.
Jak przekazuje serwis strefabiznesu.pl, umowy mają zostać rozwiązane w listopadzie i grudniu. Pracodawca deklaruje współpracę z urzędem przy aktywizacji zwalnianych osób.
Co to oznacza dla firm
Dla przedsiębiorców z branży obuwniczej i meblarskiej to sygnał, że presja kosztowa i słabszy popyt uderzają w duże zakłady. Dla dostawców i kontrahentów obu firm oznacza to zmianę wolumenów zamówień. Dla rynku pracy na Pomorzu i w regionie słupskim – większą podaż kandydatów w branży, w której trudno o nowe miejsca. Szerzej o fali zwolnień w Europie piszemy w tekście o planach KLM i Schaefflera.