Kolejne cięcia w PKP Cargo? Zarządca bada etaty, związki chcą 20 mln zł
Zarządca masy sanacyjnej PKP Cargo analizuje optymalizację zatrudnienia, ale nie podał skali, terminu ani grup pracowników, których mogłyby dotyczyć zwolnienia. Jak podaje Kolejowy Portal, planowane są kolejne zwolnienia grupowe, a związki żądają około 20 mln zł zaległych świadczeń.
Zarządca masy sanacyjnej PKP Cargo prowadzi szczegółową analizę spółki we wszystkich obszarach jej działalności. Jednym z nich jest zatrudnienie. Jak przekazała spółka agencji PAP, na tym etapie nie ustalono, jak duże mogłyby być ewentualne zwolnienia, kiedy miałyby ruszyć ani których grup pracowników mogłyby dotyczyć.
Plan restrukturyzacyjny i dialog ze związkami
Według PKP Cargo plan restrukturyzacyjny przewiduje szereg działań, które mają uporządkować funkcjonowanie firmy. Spółka zapewnia, że ewentualne dalsze kroki będą omawiane z pracownikami i stroną społeczną. O konkretnych decyzjach firma ma informować dopiero wtedy, gdy zostaną wypracowane.
Kolejowy Portal napisał w środę, że podczas spotkania zarządcy ze związkami zawodowymi przedstawiono plany kolejnych zwolnień grupowych oraz zmian w systemie wynagradzania. Portal podaje również, że związki protestują przeciwko brakowi postępów w rozmowach o Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy. Domagają się wypłaty około 20 mln zł zaległych świadczeń socjalnych i zapowiadają dalsze działania. Te informacje pochodzą z doniesień portalu, a PKP Cargo ich osobno nie potwierdziło.
Spadek zatrudnienia od 2024 roku
Firma działa w restrukturyzacji od lata 2024 roku, kiedy sąd otworzył postępowanie. Zarząd wtedy zdecydował o zwolnieniach grupowych w zakładach i centrali. Jak podaje PAP, zatrudnienie spadło o 3 tys. 665 osób. W 2025 roku z firmy odeszło kolejnych 450 pracowników, a na koniec ubiegłego roku PKP Cargo zatrudniało ponad 8 tys. osób. Łącznie od 2024 roku z firmą rozstało się ponad 4 tys. osób.
PKP Cargo jest spółką akcyjną notowaną na GPW. Największym akcjonariuszem pozostaje PKP S.A., z udziałem 33,01 proc. w kapitale. Przewoźnik łączy transport kolejowy, samochodowy i morski i wykonuje samodzielne przewozy towarowe w Polsce oraz w kilku krajach Europy, m.in. w Czechach, na Słowacji, w Niemczech i na Litwie.
Co to oznacza dla firm
Dla klientów przemysłowych i logistycznych najważniejsze jest, czy kolejne zmiany w spółce wpłyną na ciągłość przewozów. Na razie żadne decyzje nie zostały podjęte, a firma nie podała terminów, więc skala ewentualnych zmian pozostaje nieznana. Warto też obserwować spory płacowe, bo od ich rozstrzygnięcia zależy atmosfera w firmie i tempo jej naprawy. Podobne fale zwolnień w Europie opisywaliśmy także w tekście o planach KLM i Schaefflera.