Gaz znów drogi. Domański: rząd przedstawi konkretne rozwiązania w ciągu 10 dni
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że w ciągu około 10 dni rząd przedstawi propozycje dotyczące cen gazu. Celem ma być ochrona gospodarstw domowych, a z drożejącego surowca szczególnie odczują to firmy z energochłonnych branż.
Rząd przygotuje w najbliższych dniach pakiet odpowiedzi na wzrost cen gazu. Jak poinformował w rozmowie z TVN24 Andrzej Domański, propozycje mają pojawić się w ciągu około dziesięciu dni. Minister zaznaczył, że ich priorytetem jest to, by wyższe ceny surowca nie uderzyły w domowe budżety.
Co zapowiedział rząd
Według Domańskiego przygotowaniem rozwiązań zajmą się wspólnie resort finansów, resort energii oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych. Minister mówił o „bardzo konkretnych” propozycjach, ale nie ujawnił ich szczegółów. Nie podano też, jakie grupy odbiorców miałyby zostać objęte wsparciem ani czy działania będą miały charakter czasowy.
Domański przekonywał, że podwyżki nie są wynikiem decyzji krajowych. Jak wskazał, za wzrost cen odpowiada sytuacja na rynkach międzynarodowych, związana m.in. z napięciami na Bliskim Wschodzie. Podobnie przedstawia to przytaczana przez PAP Biznes wypowiedź ministra.
Minister został też zapytany o tzw. windfall tax, czyli podatek od nadzwyczajnych zysków firm zarabiających na drogim gazie. Domański nie ogłosił jednak jego wprowadzenia ani nie przedstawił założeń. Na razie wiadomo tylko tyle, że rząd rozważa różne instrumenty.
Co dzieje się na rynku gazu
Według danych Investing.com, cytowanych przez Interię, holenderski kontrakt TTF, będący jednym z głównych punktów odniesienia dla europejskiego handlu gazem, wyceniano 6 listopada na około 90,45 euro za MWh. To wzrost o 0,59 proc. wobec poprzedniego zamknięcia. Jednocześnie 30 października kontrakt kosztował około 103,94 euro, więc w ciągu tygodnia cena spadła o około 13 proc.
Notowania były bardzo zmienne. Gaz tanieje 2 listopada o 7,77 proc., a 4 listopada o kolejne 3,84 proc. Dzień później nastąpiło odbicie. Źródła zwracają jednak uwagę, że spadek na giełdzie nie przekłada się automatycznie na niższe rachunki, bo ceny dla odbiorców zależą od taryf, kontraktów, kosztów dystrybucji i momentu zakupu surowca przez sprzedawców.
Co to oznacza dla firm
Dla przedsiębiorstw najważniejsze jest to, że drogi gaz uderza przede wszystkim w branże energochłonne, takie jak chemiczna, nawozowa, hutnicza, szklarska i ceramiczna. Wzrost cen może oznaczać niższą rentowność, ograniczanie produkcji, podnoszenie cen wyrobów albo przesuwanie inwestycji. Problem dotyczy także firm, które same mało zużywają gazu, ale kupują produkty od takich dostawców. Reuters informował z kolei 5 listopada, że wysokie ceny energii zwiększają presję na przemysł, zwłaszcza chemiczny, który mierzy się też ze słabszym popytem.
Na razie nie wiadomo, jakie instrumenty znajdą się w pakiecie ani jaki będzie ich koszt dla budżetu. Dopiero po publikacji propozycji będzie można ocenić, czy wsparcie obejmie także firmy, a nie tylko gospodarstwa domowe.