Ropa Brent poniżej 100 dolarów. Ekspert: paliwa na stacjach mogą staniały za kilka dni
Cena ropy Brent zeszła poniżej 100 dolarów za baryłkę po zwycięstwie Demokratów w wyborach do Kongresu USA. Analitycy spodziewają się, że przełoży się to na niższe ceny paliw w Polsce, choć autogaz LPG pozostaje drogi.
Notowania ropy Brent spadły poniżej 100 dolarów za baryłkę. Jak podaje Puls Biznesu, na zamknięciu sesji na ICE kontrakt styczniowy stracił 8,67 proc. i kosztował 94,62 dolara, czyli najmniej od 31 sierpnia. Trzecia z rzędu sesja spadkowa oznaczała przecenę o 19,6 proc. To największy trzydniowy spadek od kwietnia 2020 roku. Według RMF24 w kolejnym dniu Brent kosztowała 94,20 dolara, a amerykańska ropa WTI 87,16 dolara. Źródła nie są zgodne co do tego, który dzień przyniósł największy spadek. RMF24 podaje, że w środę ceny obniżyły się o ponad 8 proc., a Puls Biznesu opisuje wtorkową sesję jako trzecią z kolei.
Wybory i nadzieja na koniec wojny
Rynek odczytał wynik wyborów jako sygnał, że wojna z Iranem może szybciej się zakończyć. Demokraci zdobyli większość w Izbie Reprezentantów i w Senacie, przejmując co najmniej siedem mandatów senatorskich należących wcześniej do Republikanów. Chuck Schumer, lider Demokratów w Senacie, zapowiedział: „Zakończymy tę wojnę”. Donald Trump przyznał, że wojna przyczyniła się do porażki Republikanów, ale jak podaje WNP.pl, deklarował też, że nie planuje rychłych uderzeń na Iran. Według RMF24 Trump uważa, że największym obciążeniem dla jego administracji jest wzrost cen ropy, a nie sam konflikt.
Analitycy zachowują jednak ostrożność. Michelle Brouhard z Kpler przypomniała, że nowy Kongres zacznie działać dopiero od 3 stycznia. Neil Shearing z Capital Economics ocenia, że ewentualne wznowienie amerykańskich ataków może wywindować Brent powyżej 120 dolarów.
Co z cenami paliw w Polsce
Jak podaje WNP.pl, w Orlenie ceny hurtowe benzyny 95 spadły o 19 groszy na litrze, do najniższego poziomu od 11 sierpnia, a diesla o 5 groszy. Według e-petrol średnia cena benzyny 95 na stacjach wynosi 6,37 zł za litr, a diesla 8,02 zł. Ceny w hurcie sugerują, że jutro maksymalne ceny tych paliw mogą spaść odpowiednio do 6,20 zł i 7,91 zł. Jakub Bogucki z e-petrol.pl, cytowany przez RMF24, mówi, że obniżka będzie odczuwalna za kilka dni, a przy dłuższym trendzie może być wyraźna.
Gorzej wygląda sytuacja autogazu. Według e-petrol LPG podrożał od końca października o 18 groszy, do średnio 3,79 zł za litr, a na coraz większej liczbie stacji przekracza 4 zł. Bogucki przypomniał, że program „Ceny Paliwa Niżej” nie obejmuje LPG. Jego zdaniem problem może się unormować w ciągu tygodnia lub dwóch, ale ceny powyżej czterech złotych mogą się utrzymać przez ten czas.
Co to oznacza dla firm
Tańsza ropa zmniejsza presję na koszty transportu i produkcji, a więc także na inflację. Według WNP.pl rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich spadła z 6,30 do 6,18 proc., a kurs euro z 4,42 do 4,38 zł. Dla przedsiębiorców transportowych i przemysłowych oznacza to potencjalnie niższe koszty paliwa, choć LPG pozostaje wyjątkiem. Dalszy kierunek cen, jak zaznaczają źródła, będzie zależał od sytuacji na Bliskim Wschodzie, perspektyw porozumienia z Iranem i kondycji amerykańskiego rynku paliw. Według Departamentu Energii USA zapasy ropy spadły w ostatnim tygodniu do 409,8 mln baryłek, a zapasy oleju napędowego i opałowego do 99,3 mln baryłek.