piątek, 6 listopada 2026
Warszawa 7°CEUR 4,39USD 3,93

Nasdaq traci ponad 4 proc. Inwestorzy obawiają się regulacji dla centrów danych

Nasdaq spadł w czwartek o ponad 4 proc. i znalazł się w korekcie. Powodem są obawy, że po wyborach w USA rząd zaostrzy nadzór nad rozbudową centrów danych, a to uderzyło także w giełdy w Europie i Warszawie.

2 min czytania
Ekran z notowaniami giełdowymi
Fot. Anne Nygård / Unsplash

Na Wall Street w czwartek trwała wyprzedaż akcji spółek technologicznych. Indeks Nasdaq Composite tracił ponad 4 proc. i był już około 10 proc. poniżej rekordowego zamknięcia z zeszłego miesiąca. Według Puls Biznesu indeks spadł ostatecznie o 4,05 proc., natomiast Business Insider w połowie sesji pisał o spadku sięgającym 5 proc. Bankier.pl podał przy zamknięciu GPW spadek Nasdaqa o 5,0 proc.

Dlaczego inwestorzy uciekają od spółek AI

Bezpośrednim tłem była wtorkowa wygrana Demokratów w wyborach połówkowych. Inwestorzy obawiają się, że przejęcie kontroli nad Kongresem przez tę partię pozwoli na ostrzejszy nadzór nad branżą centrów danych. To mogłoby spowolnić rozwój sektora w czasie, gdy w części stanów rośnie społeczny sprzeciw wobec nowych obiektów.

Analityczka Swissquote Bank Ipek Ozkardeskaya oceniła, że agresywna rozbudowa infrastruktury AI może zostać poddana dokładniejszej analizie. Strategowie UBS szacują z kolei, że około 30 proc. planowanego na przyszły rok przyrostu mocy centrów danych w USA może zostać wstrzymane. Chipy też straciły: indeks półprzewodników spadł o 7,1 proc., a Qualcomm po słabszych prognozach sprzedaży chipów do smartfonów traci około 9 proc.

Najmocniej traciły spółki budujące i obsługujące centra danych. Akcje CoreWeave i Nebius spadały o około 9,5 i 13,5 proc., a Dell, producent serwerów dla AI, o 10,5 proc. Również Tesla i SpaceX, związane z Elonem Muskiem, tanieją odpowiednio o około 9,5 i 7 proc.

Co działo się w Warszawie i Europie

Na GPW przez większość czwartku dominowały wzrosty, ale po otwarciu sesji w Nowym Jorku nastroje się załamały. Indeks WIG20 zakończył dzień na plusie 0,48 proc., głównie dzięki LPP i Dino Polska. Szerszy WIG stracił 0,07 proc., a mWIG40 spadł o 1,62 proc. Europejskie indeksy też zakończyły dzień na minusie, choć łagodniejszym niż w USA: DAX tracił około 0,5 proc., a FTSE 100 około 0,3 proc.

Ekonomiści Allianza ostrzegają, że obawy o trwałość boomu na AI, inflację napędzaną cenami energii i wysoki deficyt budżetowy USA nie znikną wraz z wynikiem wyborów. Ludovic Subran z Allianz powiedział: „Po dobrych wieściach przychodzi kac”.

Co to oznacza dla firm i inwestorów

Dla firm, które inwestują w infrastrukturę AI, najważniejsze jest pytanie o tempo i finansowanie budowy. Jeśli nowe regulacje rzeczywiście się pojawią, planowane projekty mogą być wolniejsze lub droższe. Dla inwestorów oznacza to wzrost zmienności: indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności, wzrósł do 23,33 pkt. Obligacje skarbowe nie działały tym razem jako wyraźna przystań, bo rentowność 10-letnich papierów spadła tylko o 0,02 punktu procentowego, do 4,87 proc.

Uwaga rynków skupi się w piątek na raporcie z rynku pracy w USA za październik. Ma on wpłynąć na ocenę dalszej ścieżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Finanse

wszystkie →