piątek, 6 listopada 2026
Warszawa 7°CEUR 4,39USD 3,93

Orlen zapłaci 2,4 mld zł podatku. Litwa szykuje własny, a Możejki są pod znakiem zapytania

Orlen za okres do końca września zapłaci około 2,4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków. Jednocześnie Litwa rozważa podobną daninę, a koncern zastanawia się, czy dokończyć modernizację rafinerii w Możejkach.

2 min czytania
Zakład rafineryjny z rurociągami i zbiornikami
Fot. Michael Pointner / Unsplash

Orlen zapłaci około 2,4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków za okres do końca września – poinformował w czwartek prezes spółki Ireneusz Fąfara podczas konferencji prasowej. Jak podkreślił, zysk wypracowany przez koncern pozwoli spokojnie wywiązać się z tego obowiązku. Wiceprezes Sławomir Jędrzejczyk dodał, że kwota zostanie ujęta w wynikach czwartego kwartału. Szacunki za kolejne miesiące, według niego, będą zależeć od wyników generowanych w tym czasie.

Podatek wynika z ustawy, którą prezydent Karol Nawrocki podpisał na początku października, kierując ją następnie do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Wcześniejszą podobną ustawę prezydent skierował do Trybunału w lipcu, w trybie prewencyjnym. Wpływy z podatku mają sfinansować trzecią odsłonę pakietu Ceny Paliwa Niżej, który ma ograniczać wzrost cen na stacjach. Według przepisów stawka wynosi 60 proc. nadwyżki zysków ze sprzedaży paliw płynnych, osiągniętych od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r.

Litwa szykuje podobną daninę

Równolegle na Litwie pojawiła się sprawa podatku od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych. Premier Mindaugas Sinkeviczius poinformował, że rozmawiał o tym z Orlenem. Jak przekazał, koncern wskazał, że kolejne podatki wpłyną na plany inwestycyjne w rafinerii w Możejkach, należącej do Orlen Lietuva. Premier mówił o rozważanym podatku z delikatnością: „Przekazaliśmy wprost, między wierszami oraz publicznie, że nie rezygnujemy ze sprawy nadzwyczajnych zysków”. Dodał, że w grę wchodzą też relacje sąsiedzkie.

Sinkeviczius polecił ministrom energetyki, finansów oraz gospodarki i innowacji przygotowanie propozycji opodatkowania. Analizy mają objąć rynek paliw, energii elektrycznej i ciepła, a resorty mają je przedstawić do 9 listopada. Premier twierdzi, że podatek dotknąłby nie tylko Orlen, ale także jedną–dwie inne firmy energetyczne.

Litewski minister spraw zagranicznych Kestutis Budrys ostrzegł, że korzyści budżetowe mogą być niewielkie, a konsekwencje polityczne, m.in. pogorszenie relacji z Polską, znaczące. Jak mówił w radiu, nie oznacza to rezygnacji z działań, ale konieczność szerszego spojrzenia. Według niego trwają konsultacje międzyresortowe.

Możejki na granicy opłacalności

Prezes Fąfara przyznał we wtorek, że spółka analizuje, czy warto dokładać do modernizacji rafinerii w Możejkach. Alternatywą jest rezygnacja z inwestycji i ryzyko zamknięcia zakładu. Z perspektywy czysto finansowej, jak ocenił prezes, to inwestycja głęboko nierentowna. Według źródeł zbliżonych do spółki na dokończenie prac brakuje 600–700 mln dol. Fąfara podkreślił jednak, że Orlen Lietuva to także gwarant bezpieczeństwa energetycznego w regionie. Litewski minister gospodarki Edvinas Grikszas powiedział z kolei, że nie ma informacji o planowanym wycofaniu się spółki z Litwy.

Co to oznacza dla firm

Dla inwestorów i kontrahentów koncernu najważniejsze są dwie kwestie: wysokość obciążeń podatkowych w Polsce, które zależą od przyszłych wyników, oraz los inwestycji w Możejkach. Według spółki po trzech kwartałach skonsolidowany zysk netto wyniósł ponad 21,4 mld zł, wobec wzrostu o ponad 13,6 mld zł rok do roku. Decyzja Litwy pozostaje otwarta, a jej finał poznamy po analizach resortów.

Udostępnij Facebook X WhatsApp

Więcej z działu Firmy

wszystkie →