Orlen tanieje po wynikach: zysk 5,61 mld zł, ale o 25 proc. poniżej konsensusu
Akcje Orlenu w piątek zanurkowały nawet o 6,6 proc., a kurs zbliżył się do technicznej bessy. Powodem jest wynik netto za trzeci kwartał, który był o 25 proc. niższy od oczekiwań rynku, mimo wzrostu o 161 proc. rok do roku. Równolegle Orlen rozważa rezygnację z dokończenia inwestycji w litewskich Możejkach.
Akcje Orlenu tąpnęły w piątek na warszawskiej giełdzie w reakcji na raport za trzeci kwartał 2026 roku. Jak podaje Bankier.pl, w porywach kurs tracił 6,6 proc., schodząc w okolice 131,50 zł. Od wrześniowego rekordu na poziomie 164,12 zł spadek sięgnął około 20 proc., czyli granicy, którą rynki umownie traktują jako początek technicznej bessy. Według WNP.pl w ciągu tygodnia papiery koncernu straciły prawie 13 proc., a cena zatrzymała się na poziomie najniższym od początku lipca. Przy kursie 130 zł kapitalizacja spółki wynosi według WNP około 152 mld zł, podczas gdy na początku września przekraczała 180 mld zł.
Wynik lepszy niż rok temu, ale słabszy od oczekiwań
Grupa Orlen wypracowała w trzecim kwartale 14,78 mld zł zysku EBITDA LIFO, czyli o 66 proc. więcej rok do roku. Przychody wzrosły o 31 proc., do 80,1 mld zł, a skonsolidowany zysk netto wyniósł 5,61 mld zł. Jak wcześniej opisywaliśmy w osobnym tekście o wynikach, to o 25 proc. mniej, niż zakładał konsensus rynkowy. Według Bankiera EBITDA LIFO była niższa od konsensusu (15,32 mld zł) o 3,5 proc., a przychody o 5,7 proc.
Analityk DM XTB Mikołaj Sobierajski ocenił, że nie był to obiektywnie zły raport, a Orlen poprawił wyniki i udowodnił zdolność do generowania gotówki, ale apetyty analityków były znacznie większe. Analitycy Trigon DM wskazują na czynniki jednorazowe, głęboki ujemny wpływ hedgingu oraz odpisy, które obniżyły marżowość przerobu ropy. Zwracają też uwagę na niskie wykorzystanie mocy we Włocławku: 42 proc. w nawozach i 30 proc. w polichlorku winylu.
Gotówka i segmenty
Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły w trzecim kwartale 12,7 mld zł, wobec 10,6 mld zł zakładanych przez rynek, według Bankiera przy zauważalnym spadku kapitału obrotowego. Segment Downstream dostarczył 6,3 mld zł EBITDA LIFO, a segment Consumers & Products obronił marże dzięki wynikom zagranicznym, które skompensowały słabsze marże paliwowe w Polsce. Jak podaje WNP, przychody z rynków zagranicznych stanowią 40 proc. przychodów koncernu.
Możejki: co na to Litwa
Osobnym źródłem niepewności jest litewska rafineria w Możejkach. Prezes Ireneusz Fąfara poinformował, że spółka analizuje, czy warto ponosić kolejne nakłady na dokończenie instalacji pogłębionego przerobu ropy. Alternatywą jest rezygnacja z inwestycji, co może oznaczać nawet zamknięcie rafinerii. Litewskie Ministerstwo Energetyki zadeklarowało gotowość do rozmów. Przedstawicielka ambasady Litwy w Polsce, Beata Viršumirska, przypomniała, że w marcu 2025 roku rząd Litwy i Orlen Lietuva podpisały protokół ustaleń. Według niej Orlen poszukuje nowego wykonawcy po tym, jak w listopadzie 2025 roku spółka rozwiązała umowę z Petrofac.
Według nieoficjalnych informacji PAP Biznes, cytowanych przez WNP, dokończenie inwestycji wymaga jeszcze 600-700 mln dolarów. Fąfara przyznał, że reakcja na Litwie była „dosyć gorąca” i nieco go zaskoczyła. Dodał, że władze w Wilnie zobowiązały się do pewnego współuczestniczenia w projekcie.
Co to oznacza dla inwestorów i firm
Dla inwestorów najważniejszy jest kontrast między mocną gotówką a słabszym zyskiem i rozczarowaniem konsensusem. Dla firm pracujących z Orlenem i dla rynku paliwowego w regionie dalszy los Możejek pozostaje otwartym pytaniem. Źródła nie podają terminu decyzji litewskiego rządu ani Orlenu.